Przejdź do treści

O nas

Swissly powstało, ponieważ zbyt wielu przedsiębiorców podejmuje ważne decyzje samotnie — albo w ciemno, pod wpływem kolejnej oferty.

Manifest

Właściciel firmy codziennie słyszy, że potrzebuje nowej strony, SEO, reklam, automatyzacji, contentu, lejka, CRM-u albo AI. Każdy ekspert patrzy przez pryzmat własnego narzędzia. Im więcej opinii, tym trudniej odróżnić to, co ważne, od tego, co tylko głośne. Dlatego nie sprzedajemy pakietów „strona + SEO + reklamy”.

Nie wierzymy, że odpowiedzią na ten chaos jest kolejna usługa. Wierzymy, że odpowiedzią jest ktoś, kto usiądzie obok, wysłucha, sprawdzi fakty, nazwie niewiadome i uczciwie powie:

Gdybyśmy byli na Twoim miejscu, właśnie od tego byśmy zaczęli — i już tłumaczymy dlaczego

Nie zaczynamy od tego, co potrafimy sprzedać. Zaczynamy od tego, co warto rozwiązać — według Metody Swissly. Czasami najlepszą decyzją jest wdrożenie. Czasami eksperyment. Czasami zebranie danych. Czasami rezygnacja.

Nie chcemy uzależniać klientów od Swissly. Chcemy zwiększać ich zdolność do podejmowania dobrych decyzji — również wyboru innej firmy lub samodzielnego wdrożenia. O decyzjach przed wydatkiem piszemy w Wiedzy.

Kim jesteśmy

Swissly prowadzą dwie osoby. Ta sama odpowiedzialność za jakość decyzji — różne punkty nacisku w rozmowie z właścicielem.

Współzałożyciel

Mateusz Mejza

Stoi po stronie właściciela, który musi podjąć decyzję o wydatku lub zmianie — zanim ktoś sprzeda mu narzędzie.

W Swissly pilnuje, żeby rozmowa orientacyjna zaczynała się od sytuacji firmy, a nie od oferty. Jeśli coś nie ma sensu, powie to wprost — także wtedy, gdy oznacza to mniej pracy dla nas.

Współzałożyciel

Aleksander Leszczyłowski

Współtworzy Swissly jako partnera decyzyjnego: spokój zamiast lejka, jasność zamiast kolejnego „musisz wdrożyć”.

Dba o to, by Metoda i rekomendacje były czytelne dla nietechnicznego właściciela MŚP — bez żargonu, bez presji i bez uzależniania klienta od Swissly.

Czym Swissly nie jest

  • agencją sprzedającą pakiety usług
  • wykonawcą przyjmującym założenia klienta bez ich zbadania
  • ekspertem budującym przewagę przez niezrozumiały język
  • pośrednikiem zarabiającym na każdej rekomendacji
  • fabryką audytów, raportów i slajdów
  • firmą od „wdrażania AI” bez konkretnego problemu
  • obietnicą szybkich wyników poza własną kontrolą
  • zastępstwem dla odpowiedzialności właściciela firmy